|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
J.F. Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 6:49 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
On Tue, 25 Apr 2006 16:03:30 +0200, STACHUrka wrote:
| Cytat: | To tylko takie dywagacje, dlategoz tez poruszylem temat wlasnosci gruntu na
glebokosc ile jest moje a ile jest panstwa? moze ktos wie bo zasadniczo z
tego co sie orientuje to nie wolno ci na twojej wlasnej dzialce wykopac np
dziury na 10m glebokiej bez pozwolenia?
|
jak to z glebokoscia jest to nie wiem, ale nawet na swoim gruncie
musisz sie postarac o:
-zezwolenie budowlane, jakbys chcial fundamenty kopac,
-zezwolenie wydobywcze, jakbys chcial np piasek pobierac,
chocby nawet to byla pustynia.
Hm, studnie chyba mozesz kopac/wiercic bez ograniczen,
mimo ze niektorzy nawet nie wiedza co pod ich gruntem
biegnie [gazociag, lacznosc tajna]
J. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Krzysztof Halasa Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 7:34 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
"STACHUrka" <stachurka@inss.pl> writes:
| Cytat: | To tylko takie dywagacje, dlategoz tez poruszylem temat wlasnosci gruntu na
glebokosc ile jest moje a ile jest panstwa? moze ktos wie bo zasadniczo z
tego co sie orientuje to nie wolno ci na twojej wlasnej dzialce wykopac np
dziury na 10m glebokiej bez pozwolenia?
|
Jesli ktos ma na swoim gruncie cos, czego miec nie chce - obojetnie
co by to nie bylo, rura w ziemi albo slup - to jesli nie bedzie glupi
to moze sie tego pozbyc. Po prostu utrzymywanie tego "czegos" nie
bedzie sie wlascicielowi "czegos" oplacac.
Nie wiem, moze jakis slup 110 kV albo wiecej - ale pewnie tez nieznani
sprawcy mogliby cos spowodowac.
--
Krzysztof Halasa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michal Jankowski Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 8:14 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
Krzysztof Halasa <khc@pm.waw.pl> writes:
| Cytat: | Jesli ktos ma na swoim gruncie cos, czego miec nie chce - obojetnie
co by to nie bylo, rura w ziemi albo slup - to jesli nie bedzie glupi
to moze sie tego pozbyc. Po prostu utrzymywanie tego "czegos" nie
bedzie sie wlascicielowi "czegos" oplacac.
Nie wiem, moze jakis slup 110 kV albo wiecej - ale pewnie tez nieznani
sprawcy mogliby cos spowodowac.
|
Byla taka afera pare lat temu - jakis dosc wazny kabel TPSA i sladu
podkladki. Nieznani sprawcy uszkodzili, wlasciciel terenu nie chcial
wpuscic ekipy naprawczej...
MJ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
valhalla
Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 276
|
Wysłany: Wto Kwi 25, 2006 10:02 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
Uzytkownik "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
news:k1gs421t0sour4l8dnq6iav9lrim595v5l@4ax.com...
| Cytat: |
Hm, studnie chyba mozesz kopac/wiercic bez ograniczen,
mimo ze niektorzy nawet nie wiedza co pod ich gruntem
biegnie [gazociag, lacznosc tajna]
|
No patrz, ze o studni nie pomyslalem )
--
LH
Na pohybel spamerom... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jan Gość
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 4:14 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
Witam,
I dodam od siebie ciekawostkę.
Operator komórkowy chciał na terenie firmy, gdzie pracuję,
postawić nadajniko-odbiornik. Dawał właśnie tyle, co TP
tobie, czyli 2000, ale miesięcznie. Firma odrzuciła ofertę,
bo głosowanie wśród pracowników wypadło negatywnie.
Wszystkie panie, czyli całe środowisko opiniotwórcze, są
zdania, że to niezdrowe przebywać obok nadajnika, choćby
miał moc niedużą.
No i nie mamy nadajnika i 2000 miesięcznie.
Jan
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
valhalla
Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 276
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 4:17 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
Użytkownik "Jan" <kotlety@polbox.com> napisał w wiadomości
news:1a07.0000019b.444f7246@newsgate.onet.pl...
| Cytat: | Wszystkie panie, czyli całe środowisko opiniotwórcze, są
zdania, że to niezdrowe przebywać obok nadajnika, choćby
miał moc niedużą.
|
Bo oczywiście znakomicie się znają na propagacji fal radiowych i pewnie
kazali to umieścić gdzieś obok?
O, błogosławiona nieświadomości...
| Cytat: | No i nie mamy nadajnika i 2000 miesięcznie.
|
No cóż, pewnie za mało dawali.
--
LH
Na pohybel spamerom... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
STACHUrka Gość
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 11:56 am Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote:
| Cytat: | Byla taka afera pare lat temu - jakis dosc wazny kabel TPSA i sladu
podkladki. Nieznani sprawcy uszkodzili, wlasciciel terenu nie chcial
wpuscic ekipy naprawczej...
MJ
|
Pamietam to byla jakas Pani ale ona chciala kase za wejscie na swoj teren a
TP nie chciala placic wiec ona sie nie zgodzila na wejscie i nawet policja
ktora przyjechala na miejsce nic nie mogla zrobic
Z tego co pamietam to zakonczylo sie tym iz sie dogadali z ta pania i jej po
prostu zaplacili, a byla to jakas magistrala w-wa - berlin czy jakos tak.
IMHO kobita miala swieta racje tylko byla chyba pierwsza w tym kraju ktora
postawila sie TP i to ich bardzo zaskoczylo, bo sie nie spodziewali czegos
takiego, zawsze wchodzili i nikt nie mial prawa sie odezwac nawet...
--
STACHUrka
stachurka__@__inss.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
J.F. Gość
|
Wysłany: Sro Kwi 26, 2006 1:07 pm Temat postu: Re: Swiatlowod - TPSA. |
|
|
On 26 Apr 2006 15:14:47 +0200, Jan wrote:
| Cytat: | I dodam od siebie ciekawostkę.
Operator komórkowy chciał na terenie firmy, gdzie pracuję,
postawić nadajniko-odbiornik. Dawał właśnie tyle, co TP
tobie, czyli 2000, ale miesięcznie. Firma odrzuciła ofertę,
bo głosowanie wśród pracowników wypadło negatywnie.
Wszystkie panie, czyli całe środowisko opiniotwórcze, są
zdania, że to niezdrowe przebywać obok nadajnika, choćby
miał moc niedużą.
No i nie mamy nadajnika i 2000 miesięcznie.
|
A duza ta firma ? Bo z wielkosci sadzac to wieksza,
a w takiej 2000zl to nie sa jakies wielkie pieniadze, skoro
sam fundusz plac jest wielokrotnie wiekszy..
I co to za firma ze pracownicy glosuja a nie wlasciciel/prezes
decyduje ..
J. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pandrzej
Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 1
|
Wysłany: Wto Maj 02, 2006 12:57 am Temat postu: Prawo... |
|
|
Witam,
W USA i w niektórych krajach europejskich jest tzw. "prawo alpejskie". W przypadku inwestycji dotyczących rozwoju regionalnego (np. przewody energetyczne, kanalizacja, telekomunikacja, drogi, tory itp) właściciel terenu nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie - po wydaniu decyzji przez odpowiednie organy inwestor wchodzi na teren i robi swoje!!! Właściciel ma prawo do odszkodowania w przypadku ewentualnych zniszczeń -ale sam też musi z tym wystąpić do sądu. Za rządów LSD miało takie prawo przejść też w Polsce, ale pan Miller i spółka był zajęty ważniejszymi sprawami - co tam jakieś inwestycje ...
Ponieważ zawsze się znajdzie taki rodzynek, co dla zasady lub z chciwości powie "niet" uważam że takie coś należy wprowadzić w Polsce... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|